Środa 21 października 2020 | Imieniny: Urszuli, Hilarego, Celiny

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

HUSARIA Z WALKOWEREM A SMS Z PIERWSZĄ WYGRANĄ

W sobotę 3 października USAR oraz SMS Kwidzyn rozegrali swoje mecze w ramach I ligi. Bardzo ciekawy pojedynek miał miejsce w Żukowie, gdzie mierzyły się z sobą czołowe drużyny ligi. SPR GKS Autoinwest Żukowo grał z USAR-em Kwidzyn, z którym to w zeszłym sezonie wysoko wygrał.

 

Tym razem pojedynek był wyrównany. Do 17 minuty nikt nie był w stanie wypracować większej przewagi. Niestety, ta sztuka najpierw udała się gospodarzom, ale nie zmieniło to przebiegu rywalizacji. Kwidzyniacy szybko odrobili straty do rywali i dzięki trafieniu Michała Klapki na przerwę schodzili z minimalnym prowadzaniem (16:17).

Początek drugiej części należał do miejscowych. W pewnym momencie mieli na swoim koncie już pięć bramek więcej od kwidzyniaków. Goście przebudzili się i to na dobrze w 47 minucie. Nie tylko błyskawicznie doszli konkurenta, ale dodatkowo w 56 minucie, po trafieniu bardzo skutecznego tego dnia Bartosza Janiszewskiego, wyszli ponownie na prowadzenie (32:33). Warto podkreślić świetną w tym czasie postawę gości w grze defensywnej. Ostatnie trzynaści minut gry to tylko trzy stracone bramki, w tym także dwa niewykorzystane karne po stronie rywali. Bramkę pieczętującą zwycięstwo (33:35) zdobył w ostatniej minucie Dominik Boryń.

Niestety, dzień po meczu ZPRP poinformował o ukaraniu naszej drużyny walkowerem. Powodem jest występ nieuprawnionego zawodnika, który przed samym spotkaniem dostał jednak zgodę na występ. Dlatego też USAR zapowiedział odwoływanie się od tej decyzji.

USAR: Wolański 1, Jankowski – Janiszewski 11, Sonnefeld 7, Nogowski 5, Cieślak 4, Klapka 4, Szwed 2, Boryń 1, Hara, Nawrocki, Pożoga.

 

Jeśli chodzi o drugi kwidzyński zespół to tu nie ma wątpliwości i możemy śmiało mówić o tym, że młodzi chłopacy z SMS-u wygrali swój pierwsze spotkanie w pierwszej lidze i warto dodać, że okazale. Ich rywalem była drużyna Tytanów Wejherowo. Mecz przez pierwszy kwadrans był wyrównany, lecz potem udało się miejscowym odskoczyć na 10:7 po dwóch z rzędu trafieniach Jakuba Ebertowskiego. Taką też przewagę SMS utrzymał do końca pierwszej połowy i na przerwę gospodarze schodził z wynikiem 15:12. Druga odsłona to już całkowita dominacja podopiecznych Macieja Mroczkowskiego. Potrafili oni zdobywać po trzy a nawet cztery bramki z rzędu, aby finalnie ograć Tytanów aż 33:22.

 

SMS ZPRP Kwidzyn – Tytani Wejherowo 33:22 (15:12)

Zwierz, Chruściel - Lewczyk 6, Matela 5, Świątkiewicz 5, Ebertowski 4, Szendzielorz 4, Korczak 2, Pstrąd 2, Słupski 2, Biskup 1, Konwicki 1, Stefaniak 1, Lilien, Lisiecki, Miszczyk.

 

Drodzy kibice!

W dniu 03.10.2020 r. rozegraliśmy spotkanie przeciwko drużynie SPR GKS Autoinwest Żukowo. W regulaminowym czasie gry zwyciężyliśmy 35:33, choć na 10 minut do końca przegrywaliśmy 28:31. Wtedy też wydarzyła się sytuacja, po której wczoraj zostaliśmy poinformowani, że wynik spotkania został zweryfikowany jako walkower i wygrana 10:0 przez drużynę z Żukowa.
Powodem ów weryfikacji wyniku było pojawienie się na boisku zawodnika nie posiadającego prawa do uczestniczenia w zawodach. Tym zawodnikiem był Paweł Rynk. Ponad tydzień przed meczem zgłosiliśmy Pawła do Pomorskiego Związku Piłki Ręcznej, co jest pierwszym krokiem rejestracji zawodnika w systemie. Dopiero na dzień przed meczem został on zarejestrowany w WZPR i zgłoszony przez nas do Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Na godzinę przed meczem postanowiliśmy w obecności sędziów spotkania, kierownika naszej drużyny, a także prezesa i kierownika drużyny z Żukowa skonsultować ów sytuację z delegatem ZPRP wyznaczonym do tego spotkania, czy zawodnik posiadający licencję WZPR i zgłoszony do ZPRP może wystąpić w spotkaniu. W odpowiedzi na zapytanie usłyszeliśmy, iż jak najbardziej, jeśli tylko ma aktualną dokumentację medyczną. Niestety protokół nie był już w naszym posiadaniu, a w posiadaniu delegata, a więc nie mogliśmy go dopisać, jednakże założyliśmy niesłusznie, że jeżeli delegat sprawdził dokumenty naszego zawodnika to dopisze go do protokołu. Nie zostaliśmy powiadomieni iż w związku z tym, że zawodnika na protokole nie ma, to pomimo zgodności dokumentów, nie będzie on mógł zagrać.
W 50 minucie, przy stanie bramkowym 31-28 na korzyść drużyny gospodarzy, trener naszej drużyny, dzięki potwierdzeniu możliwości występowania Pawła w rozgrywanych zawodach, wpuścił go na boisko, lecz gra została przerwana przez delegata w ciągu 5 sekund, zgłaszającego wejście nieuprawnionego zawodnika na boisko. Nie przeszkadzało delegatowi jednak to, że ów nieuprawniony zawodnik przez 50 minut przebywał na ławce drużyny, brał udział w rozgrzewce, uczestniczył w timeoutach, a to też jest niedozwolone według przepisów. Po konsultacji z sędziami, podjęto decyzję zgodną z „Przepisami gry w piłkę ręczną”, wg której osoba odpowiedzialna za drużynę (w naszym przypadku – Marek Boneczko) zostaje ukarana karą progresywną. Sędziowie pokazali żółtą kartkę trenerowi i przyznali rzut wolny drużynie gospodarzy. Mecz został dokończony, nasza drużyna nadrobiła 3-bramkową stratę, a następnie zwyciężyła dwoma bramkami.
W niedzielę otrzymaliśmy informację o tym, że nasz mecz może zostać zweryfikowany jako walkower. Staraliśmy się ustosunkować do sytuacji, lecz odnieśliśmy się do przepisów gry w piłkę ręczną (tak jak sędziowie w meczu), a nie do „Regulaminu rozgrywek w piłce ręcznej I ligi kobiet i mężczyzn w sezonie 2020/2021”. Wczoraj przyszła do nas decyzja o walkowerze oraz karze finansowej naniesionej na naszą drużyną zgodnie z w.w. regulaminem rozgrywek. Podstawą do weryfikacji jest zapis z protokołu, mówiący o tym iż nasz trener został upomniany zgodnie z przepisem 4:2. Przepis 4:2 w obu w.w. regulaminach odnosi się do udziału osoby nieuprawnionej do gry, lecz przewiduje różne kary.
Zależało nam na tym, aby wynikiem spotkania był ten uzyskany drogą sportową podczas zawodów, który pierwotnie zaakceptowała drużyna gospodarzy, ogłaszając ów wynik na facebooku i nie protestując bezpośrednio po meczu. Po dwudniowych konsultacjach postanowiliśmy nie składać odwołania, gdyż szanse na jego pozytywne rozpatrzenie są minimalne. Jedyną nadzieją byłoby, gdyby po naszej stronie stanęła drużyna gospodarzy. Napisaliśmy więc maila z prośbą o ustosunkowanie się drużyny gospodarzy w kontekście wydarzenia, a także wyniku tego spotkania. Jedyną odpowiedzią jaką uzyskaliśmy, było stwierdzenie trenera Żukowian o tym, iż zajścia sprzed meczu nie widział i nie słyszał więc nie może się do niego odnieść. Natomiast po jakimś czasie na portalach społecznościowych, gospodarze spotkania pochwalili się zwycięstwem w skutek walkowera, co jest dla nas jednoznaczną odpowiedzią na nasze pytanie.
Ciężko pogodzić się z taką decyzją. Zawodnik, który owszem, pojawił się na boisku, nie miał żadnego wpływu na losy spotkania, gdyż został odesłany zaraz po wejściu, a delegat wraz sędziami ukarali nasz zespół zgodnie z przepisem 4:2 „Przepisów gry w piłkę ręczną”. Czysto sportowo odrobiliśmy straty i wygraliśmy to spotkanie, dlatego wierzyliśmy, że zgodnie z duchem gry uda się pozostawić wynik uzyskany na parkiecie. Wydaje się nam, że w sporcie cechującym się trzymaniem pewnych wartości, promującym ducha fair play, weryfikowanie takich spotkań jako walkowery wpływa negatywnie na wizerunek rozgrywek, ale i całej dyscypliny.

Zarząd USAR Kwidzyn

Oceń artykuł
Autor: Jarosław Kowalski | Wtorek 6 października 2020 | 001 570
v
13-10-2020, 19:44
IP: 89.231.230.190
Chyba jednak Usar zapowiedział, że nie będzie się odwoływał...
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem